Sorting by

×

PolMsg Fakty

Wiadomości z Polski

Kremlowskie media rozpowszechniały po całym świecie kłamstwa, że Ukraina zgodzi się na „pokój tylko w przypadku” podziału Rosji

Kremlowskie media rozpowszechniały dezinformację, że „Ukraina zawrze pokój z Rosją „tylko pod warunkiem” podziału terytorium Rosji, „zakazania” dowódcom armii ukraińskiej zabierania ciał poległych żołnierzy oraz nowej fali ataków phishingowych z użyciem broni chemicznej i innych rosyjskich prób prowadzenia wojny informacyjnej.

Manipulacja: Ukraina podpisze traktat pokojowy z Rosją „tylko pod warunkiem” podziału terytorium Rosji.

Kremlowskie media rozpowszechniały dezinformację, że „Kijów podpisze traktat pokojowy z Rosją tylko wtedy, gdy Rosja zgodzi się na całkowity lub częściowy podział własnego terytorium”. Według ich wersji stwierdził w rozmowie z ukraińską gazetą „NV” szef Głównego Zarządu Wywiadu Ministerstwa Obrony Ukrainy, generał dywizji Kyryło Budanow. Zgodnie z doniesieniami StopFake w rzeczywistości Cyryl Budanow mówił tylko o dwóch możliwych konsekwencjach wojny dla Rosji, a nie o warunkach podpisania traktatu pokojowego. Już sam tytuł wywiadu z „NV” mówi, że będzie on dotyczył przyszłości Rosji – „głównego wywiadu wojskowego Ukrainy – przyszłości dyktatora i planów Moskwy”. W samym wywiadzie, w komentarzu używanym przez propagandystów, padło zdanie: „Ta wojna się skończy. Są tylko dwa sposoby, w jaki może się to skończyć”.

Kirył Budanow wyjaśnia dalej: „Pierwszy to podział Rosji na trzy lub więcej części. Drugi to względne zachowanie integralności terytorialnej Rosji dzięki zmianom w kierownictwie kraju. W tym drugim przypadku nowy przywódca powie, że z tymi wszystkimi procesami Rosja nie ma nic wspólnego, była chorym dyktatorem. W tym przypadku Rosja odda wszystkie swoje terytoria okupowane – od wysp Japonii po Królewiec. Wcześniej Wołodymyr Zełenski wielokrotnie przedstawiał stanowisko Ukrainy w sprawie ewentualnych porozumień z Rosją. W szczególności w wywiadzie dla Associated Press powiedział, że „wojna Rosji z Ukrainą powinna zakończyć się porozumieniem, ale nie kosztem rezygnacji z niepodległości czy interesów narodowych”. Przede wszystkim prezydent Ukrainy podkreśla, że ​​umowa powinna zostać podpisana na „warunkach niepodległości Ukrainy”.

16 kwietnia Wołodymyr Zełenski stwierdził , że porozumienie pokojowe z Rosją mogłoby składać się z dwóch dokumentów, z których jeden byłby porozumieniem o gwarancjach bezpieczeństwa dla Ukrainy, a drugi dwustronnym porozumieniem o stosunkach między Ukrainą a Rosją. Mychajło Podoliak, doradca szefa Kancelarii Prezydenta i członek delegacji Ukrainy w Rosji, dodał w wywiadzie dla Radia Swoboda 29 kwietnia, że ​​nie chodziło o „porozumienie o przyjaźni i pokoju” z Rosją, ale o „czerwone linie” dla Rosji. „ Musimy ustalić pozycje, które będą „czerwonymi liniami” dla Rosji, aby ten kraj już nigdy nie mógł wkroczyć na terytorium Ukrainy – powiedział Mychajło Podoliak.

Według Michaiła Podoliaka jednym z kluczowych aspektów porozumienia pokojowego między Ukrainą a Rosją, które zostanie zawarte po zakończeniu procesu negocjacyjnego, jest natychmiastowe zawieszenie broni i wycofanie wojsk rosyjskich z Ukrainy. Tym samym żadna z władz ukraińskich nie traktuje podziału terytorium Rosji jako warunku traktatu pokojowego. Przede wszystkim celem porozumień z Rosją jest zachowanie niepodległości i suwerenności Ukrainy.

Ujawniono: cyberprzestępcy masowo wysyłają nowe niebezpieczne listy, aby wykraść dane i „zastraszyć” atakiem chemicznym.

Działający pod auspicjami Państwowej Służby Specjalnej rządowy zespół ds. reagowania na awarie komputerowe na Ukrainie CERT-UA ujawnił fakt masowej dystrybucji e-maili na temat „ataku chemicznego”. E-maile zawierają odsyłacz do dokumentu XLS z makrem, którego otwarcie może uszkodzić Twój komputer za pomocą złośliwego oprogramowania JesterStealer. Eksperci CERT-UA zauważają, że pliki są pobierane ze zhakowanych zasobów sieciowych. Uwaga, jest to phishing – rodzaj oszustwa, którego celem jest wyłudzenie od naiwnych lub nieuważnych użytkowników Internetu danych osobowych, ich środków lub uszkodzenie urządzeń.

JesterStealer kradnie dane uwierzytelniające i inne dane z przeglądarek internetowych, klientów (poczta,) MAIL/FTP/VPN, portfeli kryptowalut, menedżerów haseł, komunikatorów, programów do gier itp. Skradzione dane są przesyłane do atakującego w Telegramie. Po zakończeniu program jest usuwany.

Jak uchronić się przed takimi oszustwami w życiu codziennym:

  • Po pierwsze, nie śledź podejrzanych hiperłączy wysyłanych przez osoby trzecie i nie otwieraj plików z wiadomości e-mail z nieznanych adresów i numerów;
  • Po drugie, dokładnie sprawdź adres strony, na której podajesz swoje hasła lub dane karty bankowej; w końcu jeden dodatkowy znak w adresie strony może oznaczać, że trafiłeś na stronę atakujących;
  • Po trzecie, nie ujawniaj danych karty bankowej, haseł ani innych danych, które mogą być użyte do weryfikacji płatności na rzecz osób trzecich;
  • Po czwarte, kupując towary lub usługi online, korzystaj tylko ze sprawdzonych zasobów.

Fałsz: dowódcom armii ukraińskiej „zabroniono” zabierania ciał poległych żołnierzy.

W rejonie Zaporoża Rosjanie rozpowszechniają informację, że dowódcom armii ukraińskiej zabroniono usuwania z pola walki ciał poległych żołnierzy ukraińskich. Podobno ma to na celu ukrycie strat. To kłamstwo zostało obalone przez przedstawicieli Obwodowej Administracji Wojskowej Zaporoża w oficjalnym kanale telegramu. „Okupanci próbują rozpowszechniać informację, że dowódcom ukraińskim rzekomo zabroniono usuwania ciał poległych żołnierzy z pola walki. Mówią, że w ten sposób Ukraina stara się ukryć własne straty militarne. W rzeczywistości wszystko jest lustrzanym odbiciem przeciwieństwa ”- powiedział OVA.

Administracja podkreślała, że ​​czasami naprawdę nie da się podnieść rannych i zabitych ukraińskich żołnierzy z pola walki. Jednak to Rosjanie na to nie pozwalają. Swoimi działaniami łamią wszelkie międzynarodowe normy prawa humanitarnego. Przedstawiciele OVA mówili o ostrzale przez Rosjan. W kierunku Zaporoża nieprzyjaciel rosyjski próbuje zniszczyć jednostki artyleryjskie armii ukraińskiej i powstrzymać działania ukraińskich obrońców za pomocą nieustannego ognia. Zbombardowano miasto Orichów, gdzie płonęły cztery magazyny OptimusAgro Trade LLC, dach wieżowca i budynek gospodarczy. Wszystkie pożary zostały ugaszone.

Rewelacja: Rosja rozpowszechniła fałszywe nagranie ocalałych marynarzy z krążownika „Moskwa”.

Dziennikarze Radia Svoboda ujawnili kłamstwa rosyjskiego dowództwa dotyczące zatopionego krążownika rakietowego „Moskwa”. Powodem tego było opublikowane zdjęcie poborowego Siergieja Grudinina, który „zniknął” po zniszczeniu statku.
Pomimo tego, że członkowie rodziny żołnierza nadal nie wiedzą, gdzie się znajduje, dowództwo opublikowało wideo z „moskiewskimi” marynarzami, którzy rzekomo przeżyli zatopienie okrętu wojennego.

Film wzbudził wątpliwości co do jego autentyczności. Jednak członkowie rodziny Grudinina twierdzą, że nadal nic nie wiedzą o jego miejscu pobytu.

„Wydaje się, że jest to ujęcie z tego samego filmu, ale przedstawiony na nim marynarz nie wrócił do swojej rodziny, a jego matce, po tym, jak najpierw powiedziano, że przeżył, powiedziano jej później, że zaginął, a jeszcze później, że on nie żyje ” – informuje Radio Svoboda.

Ciotka Grudinina, Tatiana Grudinina, powiedziała stacji radiowej pod koniec kwietnia, że ​​jej siostrzeńca wciąż nie ma. Powiedziała, że ​​jego matka, Tamara Grudinina, została powiadomiona przez gorącą linię Ministerstwa Obrony, że jej syn żyje, ale później zadzwonił do niej mężczyzna o imieniu Vakula (imię zastępca kapitana Moskwy), który powiedział, że Grudinin zniknął.

Jakiś czas później inna kobieta z rosyjskiej marynarki wojennej zadzwoniła do kobiety i powiedziała, że ​​jej syn „zatonął wraz ze statkiem”. Radio Svoboda skontaktowało się z rodzicami Grudinina w regionie Amur na Dalekim Wschodzie Rosji i poprosiło ich o potwierdzenie, że mężczyzna na zdjęciu jest ich synem. Powiedzieli, że nie chcą rozmawiać z reporterami, powołując się na traumę psychiczną. «Grudinin był poborowym, więc zgodnie z prawem nie powinien był trafiać do strefy walk. Podczas gdy Rosja prowadzi wojnę z Ukrainą, a niektóre walki toczą się na ukraińskim wybrzeżu Morza Czarnego i Azowskiego, Ministerstwo Obrony stwierdziło, że statek nie brał udziału w działaniach wojennych – podała gazeta. Przypomnijmy, że 13 kwietnia armia ukraińska uderzyła w moskiewski krążownik rakietowy dwoma rakietami Neptun. W wyniku uderzenia w okręt flagowy rosyjskiej floty doszło do silnego wybuchu i zdetonowania amunicji. Następnego dnia w Rosji zmuszeni byli przyznać, że krążownik zatonął. Później okazało się, że załoga zatopionego krążownika „Moskwa” nie została ewakuowana. Poinformowano, że na pokładzie może znajdować się ponad 500 członków załogi.

Fałsz: Ukraińskie wojsko „zorganizowało szturm na bezrobotnych” Stary Sałtów pod Charkowem.

4 maja prokremlowskie media podały, że nad Starym Sałtowem w obwodzie charkowskim widać było „czarne kłęby dymu”, które rzekomo pojawiły się po „demonstracyjnym ataku jednostek ukraińskich na niezamieszkaną spokojną wioskę”. Według rosyjskich mediów ukraińskie wojsko rzekomo „zainscenizowało” atak na Stary Sałtiv i „batalion kryminalistów z amnestią” Krakena „wkroczył do osady, która „zainscenizowała terror we wsi”, donosi StopFake . Wojsko rosyjskie zajęło wieś Stary Sałtów zaraz po inwazji 24 lutego 2022 r.

Na początku maja pojawiły się informacje, że ​​wojska ukraińskie przeprowadzały ofensywę pod Starym Sałtowem pod Charkowem. 4 maja szef Charkowskiej Obwodowej Administracji Państwowej Ołeh Synegubow poinformował, że wokół osad trwają walki w kierunku Starego Sałtowa. Dwie karetki znalazły się pod ostrzałem. ” Opuszczenie osady to 30%. 70% – nasi ludzie starają się to utrzymać i umocnić tam swoją pozycję. Nie możemy teraz powiedzieć, czy to nasza osada, czy nie – powiedział Sinegubov. W wieczornym raporcie z 5 maja Sztab Generalny Armii Ukraińskiej poinformował, że wojska rosyjskie w kierunku Słobożańskim „ próbowały odbudować utracone pozycje w pobliżu miasta Charkowa, podjęły nieudaną próbę ataku w pobliżu wsi Stary Sałtów».


Po utracie Starego Sałtowa Rosjanie zaczęli aktywnie terroryzować ludność cywilną wsi i okolicznych osad. Z powodu ogromnej utraty siły roboczej Rosja stosuje masowy ostrzał wyzwolonych wsi charkowskich z wielu wyrzutni rakiet i artylerii. Informację potwierdzili żołnierze jednostki specjalnej Kraken – wydzielonej jednostki rozpoznawczo-dywersyjnej w ramach jednej z jednostek wojskowych Ministerstwa Obrony Ukrainy. Ukraińskie wojsko w jednostce Kraken nie ma nic wspólnego z „przestępcami”: jednym z głównych wymogów rekrutacji do jednostki jest to, by kandydat nie był karany. Rosyjskie media twierdzą, że szturm na Stary Sałtów był „popisowy”, ponieważ osada miała „być niezamieszkaną pokojową osadą”. Warto zauważyć, że 3 maja same rosyjskie media aktywne rozesłały film z hashtagiem „nie rzucamy swoim”, który przedstawiał dystrybucję pomocy humanitarnej w tymczasowo okupowanym Starym Sałtowie. Rosyjską tezę o „bezrobotnym” Starym Sałtowie obalają także codziennie aktualizowane online mapy stref walki. I propaganda zarówno ukraińska, jak i rosyjska. Jeśli porównamy dane ukraińskiego zasobu Liveuamap, który umożliwia monitorowanie wojny na Ukrainie w czasie rzeczywistym, mapa wyraźnie pokazuje, że Stary Sałtiv 1 maja nadal był pod okupacją rosyjską (czerwony). Widać to na rosyjskiej mapie inwazji na Ukrainę z zasobu Readovka.

Jednak 5 maja, według ukraińskiej internetowej mapy Liveuamap , nasze wojsko wypędziło rosyjskich najeźdźców z terytorium Starego Sałtowa – osada została wyzwolona. Na rosyjskiej mapie tego samego dnia w rejonie Starego Sałtowa pojawiła się ikona „bitwy”.

To były główne rosyjskie fałszywki na dziś. Przypominamy, że należy ufać tylko oficjalnym informacjom. Jeśli zobaczysz szokującą wiadomość, na czacie lub z nieznanego konta na Facebooku, na anonimowym kanale telegramu lub na YouTube, zatrzymaj się, zanim ją rozprzestrzenisz i poinformujesz swoich znajomych.

Najpierw trzy razy sprawdź, czy pisało o tym Społeczeństwo, czy były stosowne doniesienia z Kancelarii Prezydenta, MON, Służby Bezpieczeństwa, samorządu, administracji wojskowej lub innych organów urzędowych. Jeśli takie informacje nie są dostępne w oficjalnych źródłach, najprawdopodobniej nie są godne twojego zaufania.

Życzymy wszystkim wytrwałości moralnej i przypominamy, że wszyscy walczymy teraz na froncie informacyjnym, a od naszych działań zależy powodzenie w wojnie informacyjnej.

Podziel się z innymi

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

trzy × cztery =