PolMsg Fakty

Wiadomości z Polski

Jak Rosjanie próbują pacyfikować terytoria okupowane. Kluczowe przekazy propagandowe

Mimo porażek, odwrotów i ucieczek z obwodów charkowskiego i chersońskiego okupanci nie rezygnują z prób integracji okupowanych ziem ukraińskich, m.in. poprzez wpychanie ich mieszkańców do rosyjskiej matrycy informacyjnej.

Narzucając swoją agendę informacyjną na tereny okupowane, Rosjanie stawiają raczej na brak alternatywy niż na jakość. Dlatego przede wszystkim rosyjska administracja okupacyjna zamyka dostęp do alternatywnych źródeł telewizji, radia i prasy drukowanej, a także blokuje lub próbuje cenzurować Internet.

Podobna cenzura obowiązuje w samej Rosji, gdzie główne media od dawna są „przechwycone” przez reżim Putina, budzące sprzeciw placówki są zamykane lub blokowane przez Roskomnadzor (RKN) lub piętnowane (jakby zmuszane do noszenia naszywki z gwiazdą Dawida) jako „obce agent.” Po rozpoczęciu niesprowokowanej (i słabo usprawiedliwionej przez reżim) agresji na Ukrainę na pełną skalę Kreml stara się też pozbyć resztek wolnej opinii publicznej we własnym kraju. W tym celu wprowadzono zmiany w przepisach, które umożliwiają ściganie osób za „kompromitowanie armii” i „rozpowszechnianie fałszywych informacji o jej działaniach”.

Procesowi tworzenia „gett medialnych” na czasowo okupowanych terenach Ukrainy towarzyszy niszczenie tradycyjnych źródeł informacji, począwszy od usuwania i palenia książek z bibliotek publicznych i placówek oświatowych, a skończywszy na wprowadzeniu kontrolowanych przez administrację ISP.

Okupanci działają oczywiście kierując się rosyjskim przysłowiem „miłość przychodzi z przyzwyczajeniem”, licząc jeśli nie na wdzięczność, to przynajmniej na syndrom sztokholmski swoich ofiar. Zaborcy zwracają szczególną uwagę na młodsze pokolenia, od których oczekuje się wychowania w duchu przeciwstawnym do przekonań obywatelskich i doświadczenia życiowego ich rodziców.

Centrum Komunikacji Strategicznej przestudiowało metody stosowane przez ruszystów na początku listopada w celu zaszczepienia „rosyjskiego świata” w głowach okupowanej ludności.

  • Młodsze społeczeństwo angażuje się w działania ogólnorosyjskie, organizując wyjazdy do Rosji, w szczególności dla „młodych sportowców”.
  • Organizowane są imprezy artystyczne. Dla podtrzymania złudzeń o normalności inwazji korzystają zwłaszcza z usług aktorów grających w Teatrze Mariupolskim, gdzie 16 marca w wyniku rosyjskiego nalotu zginęło wielu mieszkańców miasta. Teraz pod marką Teatru Mariupol aktorzy wyruszyli w trasę koncertową po miastach południowej Rosji.
  • W celu integracji realizowana jest regionalna „współpraca” z sąsiednimi regionami Rosji, przy zaangażowaniu rosyjskich organizacji „obywatelskich”.
  • Propaguje się przesłanie „Mariupol nie został zniszczony przez nas, ale przez nacjonalistów”. Dzieciom mówi się, że za ostrzał miasta odpowiada ukraińska armia.
  • Promowana jest „dobroczynność humanitarna” dla mieszkańców. Na przykład dostarczanie przez okupacyjną administrację książek i artykułów piśmienniczych do placówki oświatowej nazywa się „pomocą humanitarną”, a uczniowie są zmuszani do ustawiania się w kolejce, machając rosyjskimi flagami, ilekroć pod szkołę podjeżdża pojazd z taką „pomocą”.
  • Okupanci manipulują nostalgią ludzi, których młodość przypadła na czasy ZSRR, choć takie próby oczarowania Ukraińców czerwonymi flagami, np. 7 listopada, w rocznicę rewolucji komunistycznej, wyglądają śmiesznie.
  • Okupanci próbują zaszczepić fałszywą ideologię, mówiąc: „Ukraina to zły indywidualizm, podczas gdy Rosja to dobry kolektywizm. Rosja oznacza wartości rodzinne, a nie zachodnie nietradycyjne poglądy dotyczące LGBT”.
  • „Armia rosyjska niszczy armię ukraińską”: „Druga najsilniejsza armia świata” w przekazach propagandowych wciąż jest niepokonana. Odwrót z obwodu chersońskiego przedstawiany jest jako niezbędne przygotowanie do dalszych zwycięstw. Co jakiś czas rozpowszechniane są fałszywe wiadomości, że po stronie Ukrainy walczą „żołnierze polskiej armii regularnej”.
  • Twierdzi się, że jeńcy wojenni, którzy wracają z Ukrainy do regionów czasowo okupowanych, rzekomo byli maltretowani w ukraińskiej niewoli i wracali chorzy. Odzwierciedla to ukraińską narrację o znęcaniu się i torturach, jakim poddawani są jeńcy wojenni w rosyjskiej niewoli.
  • „Ukraińskie władze porzuciły ludzi, zabrały im cały dobytek, a teraz pomaga Rosja” — standardowa retoryka okupantów.
  • Próbują pokazać, że Ukraińcy zmieniają swój stosunek do Rosjan, twierdząc, że początkowo niektórzy zgłosili się na ochotnika do Sił Zbrojnych, potem zorientowali się, jak jest, a teraz rzekomo zgłaszają się na ochotnika do armii rosyjskiej.
  • Osłabiają odpowiedzialność Rosji, twierdząc, że winna jest także Ukraina, zrzucając winę na Stany Zjednoczone i twierdząc, że Imperium Rosyjskie jest ideałem, do którego należy dążyć.

Praca z młodzieżą

Niedawno na terenach okupowanych odbył się młodzieżowy konkurs na esej na temat „przyszłości w Rosji”. Zwycięzcy odbyli wycieczkę do Wołgogradu.

„Od 26 października przedstawiciele obwodu zaporoskiego przebywają w Groznym Republiki Czeczeńskiej na spotkaniach szkoleniowych” – czytamy w oświadczeniu administracji okupacyjnej.

Oto kilka wiadomości: „Chłopiec ze Skadowska uratował swojego przyjaciela, za co został odznaczony w Moskwie „Za odwagę” – napawa nas wielką dumą!”; „Uczniowie Berdiańskiej Szkoły Muzycznej wzięli udział w Ogólnorosyjskim Festiwalu „Dusza Bajana”, który odbył się w Samarze.”

Reżim Putina liczy, że nawiązanie więzi z sąsiednimi regionami Rosji pomoże mu przejąć okupowane terytoria. Jednocześnie stara się angażować w te działania rosyjskie „organizacje pozarządowe”.

Na przykład gubernator obwodu rostowskiego Wasilij Gołubiew „zasugerował, aby donskie organizacje pozarządowe rozszerzyły interakcję z kolegami z Noworosji”: „Przed nami ogromna praca, aby wzmocnić więzi społeczne, polityczne i kulturowe o nowe tematy. A szczególna rola przypada tutaj organizacjom non-profit”.

Imprezy artystyczne

Zwiedzanie Teatru Mariupola jest aktywnie relacjonowane w rosyjskich mediach. Przypomnijmy, że jego budynek został zbombardowany przez rosyjskie samoloty, które zabiły setki osób w podziemnym schronie. Na przykład śledztwo AP sugeruje, że zginęło tam prawie 600 osób.

Od 8 do 20 listopada w Rostowie nad Donem, Symferopolu, Jałcie, Sewastopolu i Krasnodarze odbędą się Wielkie Objazdy Teatru Dramatycznego w Mariupolu – piszą rosyjskie media.

Okupanci wykorzystują niektórych aktorów, którzy grali we wspomnianym teatrze, jako narzędzie propagandy do zatuszowania haniebnej zbrodni zniszczenia Mariupola.

„Niestety, niektóre nazwiska są dobrze znane”, powiedział dziennikarzowi Mariupola Maksymowi Hrabowskiemu w komentarzu dla Centrum Komunikacji Strategicznej. — Spotkali się kilka miesięcy temu, a nawet zorganizowali sesję zdjęciową na tle zniszczonego Teatru Dramatycznego. Zastanawiam się, gdzie jest Kozhevnikov, człowiek, który najpierw był dyrektorem, a teraz, sądząc po wszystkim, to stanowisko objął inny człowiek. Prawdopodobnie okupanci wystawili kogoś spośród swoich. Niestety aktorzy tak naprawdę ci sami… Część ekipy teatralnej odeszła. Teraz mieszkają w Użhorodzie, gdzie występowali już na scenie. A ci, którzy zostali, jak widać, zabawiają Rosjan na ludzkich kościach”.

„Jestem wdzięczny wszystkim wronom sztuki, które zostają w swoich miejscach pracy. Front kulturalny to także swego rodzaju strefa wojny, gdzie toczy się walka o nasze dzieci, o ich wolną i szczęśliwą przyszłość w pokoju i jedności – mówi Jewgienij Bałicki, gubernator obwodu zaporoskiego.

„To nie my zniszczyliśmy Mariupol, to nacjonaliści”

Ruiny Mariupola mówią wiele o tym, jaki jest putinizm. Trudno przestać myśleć o zniszczonym mieście. „Nagranie przedstawia Mariupol i historię o tym, jak trudno odnaleźć odbiorcę wśród wraków i zniszczonych budynków. A w tych wieżowcach wciąż mieszkają ludzie” – przyznają rosyjskie kanały na Telegramie.

Propaganda oczywiście mówi, jak Rosja wszystko odbuduje i że odbudowa już się rozpoczęła. „[Chirurg dziecięcy] Aleksander Smirnow przyznał, że Mariupol zadziwił go rozmiarem zniszczeń, ale jednocześnie miasto aktywnie się odbudowuje z pomocą Rosji. Tu remontuje się i buduje drogi, powstają nowe osiedla mieszkaniowe”. Na TikToku młodzi blogerzy filmują kilka odrestaurowanych domów z różnych perspektyw, przekazując ten sam komunikat o odbudowie.

Ale najeźdźcom coraz trudniej jest ukryć, kto tak naprawdę zniszczył miasto. Pojawiają się nowe filmy dokumentalne i świadectwa rosyjskich zbrodni. Na przykład jest film zatytułowany „Mariupol. Nadzieja (nie)utracona”.

Pojawia się nowa fala twierdzeń, że to Ukraina zniszczyła miasto. „Mieszkaniec Mariupola powiedział Vesti Tver o zbrodniach popełnionych przez nacjonalistów”. Kanały Telegram udostępniały także filmy z ukraińskimi więźniami czytającymi tekst o zabijaniu cywilów. 3 listopada w Mariupolu rozpoczął nadawanie kanał telewizji miejskiej Mariupol 24.

RT Rosja wydała film dokumentalny Mariupol, rosyjskie miasto. Jak zdobyto Mariupol. Zaczyna się od słów okupantów, że za cywilami ukrywali się ukraińscy obrońcy. Następnie pojawia się klip z wywiadów lokalnych mieszkańców, którzy za wszystko obwiniają Siły Zbrojne Ukrainy.

W komentarzach czytelnicy są przekonani, że to na pewno Ukraińcy popełnili te zbrodnie. „Niech Ukraińcy po drugiej stronie nie widzą prawdy, nawet poprzez swoje rodziny! Oni mają wyprane mózgi!” Propaganda powtarza to samo, co słyszy się na Ukrainie, tylko na odwrót.

Jeden z rosyjskich przestępców informacyjnych, Artem Sheynin, prowadzący talk-show na rosyjskim Kanale Pervyy, który był bezpośrednio zaangażowany w podżeganie do międzynarodowej nienawiści, która doprowadziła do wojny, przyjechał do Mariupola i sfilmował wrak Teatru Dramatycznego. Przedstawił „przekonujące argumenty”, że materiały wybuchowe eksplodowały od wewnątrz, co oznacza, że ​​teatr został zniszczony przez Pułk Azowski. W rzeczywistości 500-kilogramowa rosyjska bomba lotnicza, która prawdopodobnie zniszczyła teatr, może z łatwością przebić się przez dach, więc eksplozja mogła oczywiście nastąpić w środku.

Rzucanie humanitarnej kości

„Ukraińskie władze uciekły, zabierając ze sobą karetki… Zniszczyły sprzęt komunalny. I Rosja jako pierwsza przybyła na ratunek”, mówi rosyjski gauleiter okupowanej części obwodu zaporoskiego Jewgienij Balicki, dzieląc się kolejnym przesłaniem skierowanym do mało wymagającej rosyjskiej publiczności.

Towarzyszą temu opowieści, jakoby okupanci dokarmiali dzieci np. w gminie Łysyczańsk. „Jesteśmy karmieni przez wojsko, które nas chroni: żołnierze sił sojuszniczych nie tylko chronią mieszkańców Nowodrużeska, ale także organizują dwa gorące posiłki dziennie dla wszystkich potrzebujących” – głosi komunikat propagandowy.

Oto kolejna „kość”, którą rzucili: „Kazański Uniwersytet Federalny odpowiedział na prośbę i przywiózł do Mariupola literaturę i artykuły papiernicze”. Dzieci ustawiły się w kolejce do rosyjskich podręczników, niosąc rosyjskie flagi.

Przedstawiciele „Jednej Rosji” często objeżdżają tereny okupowane, udzielając wskazówek, co należy poprawić. Obecnie na Zaporożu działa oddział regionalny Jednej Rosji. „Igor Kastiukiewicz, wiceprzewodniczący frakcji Jedna Rosja, przybył do Skadowska, aby porozmawiać z tymczasowo przesiedlonymi osobami i dowiedzieć się, jakie mają problemy”.

„ Ukraińcy zmienili stosunek do armii rosyjskiej”

Propaganda stara się przekonać odbiorców, że ludzie rezygnują z Ukrainy. „Były szef ochrony zaporoskiej elektrowni jądrowej Ołeksandr Dubinin, który kiedyś zbierał fundusze dla ukraińskiej armii, teraz wysłał rosyjskim żołnierzom grzejniki i kalosze w pobliżu Enerhodaru” – poinformował korespondent wojskowy RIA Novosti.

Na filmie mężczyzna przekazuje rosyjskim żołnierzom przedmioty i mówi, że kiedyś pomagał Ukraińcom, ale został ostrzelany i zrozumiał, że się mylił: „Zdałem sobie sprawę, że strzelali do swoich mieszkańców z drugiej strony… Wbrew na tle ostrzału ludzie widzą, że armia rosyjska naprawdę przybyła, aby chronić nas przed kijowskim reżimem”.

„Ukraina torturuje więźniów”

Tak zwany „komisarz ds. praw człowieka w ŁRL” Wiktoria Sierdiukowa tak skomentowała wymianę jeńców wojennych: „Jak zawsze wszyscy cierpieli znęcanie się, nieludzkie traktowanie, presję moralną i psychiczną, były też tortury i znęcanie się fizyczne. Są ślady tortur i przemocy”.

Skadovsk na korzyść grup, ale przeciwko gejom

„Mieszkałeś tu z władzami ukraińskimi, teraz jesteś z władzami rosyjskimi. Czy możesz mi powiedzieć, czy są jakieś zmiany?” pyta propagandysta na ulicy w Skadowsku w obwodzie chersońskim.

„Oczywiście, że są zmiany”, mówi osoba, którą prawdopodobnie poproszono o odpowiedź dokładnie w ten sposób. „Ludzie zaczynają myśleć, że wszystko wraca do normy, że będą żyć jako grupa. Oznacza to, że czas indywidualizmu się kończy. Nie będzie już tak, że każdy człowiek jest dla siebie. Ludzie zaczynają sobie przypominać, jak żyli w Związku Radzieckim. No, może niezupełnie tak, jak w Związku Sowieckim… Ale ta „zbiorowość” idei”. W wywiadzie wspomniano również, że mieszkańcy Skadowska nie podzielają zachodnich wartości, w szczególności „propagandy LGBT”, a przed tym broniła ich Rosja.

Młodzież i czerwone flagi

Rosja stara się uzasadnić aneksję nostalgią za dzieciństwem, młodością i sowiecką symboliką.

Czasami wydaje się, że słowo „godny pożałowania” zostało wymyślone wyłącznie po to, by opisać przyszłe kampanie rosyjskich okupantów na Ukrainie, które organizują z okazji wydarzeń związanych z ZSRR.

O ZSRR mówią, że należy „zostawić trudne strony przeszłości i wziąć na pokład wszystko, co dobre”. Propaganda na ogół zapomina o kryminalnych kartach historii.

Czasami kanały Telegramu publikują filmy przedstawiające nieukończone budynki z komentarzem, że za ten rozpad winne są władze ukraińskie – „Ukraina, którą zostawiliśmy”.

Cichy odwrót

Głównym przesłaniem wycofania wojsk z Chersoniu jest to, że musieli się wycofać ze względu na przyszłe zwycięstwo.

Co ciekawe, jeszcze 7 listopada Gauleiter Saldo zapewniał, że „Chersoniu będzie silna”. Ale jak zwykle rosyjska propaganda bardzo różni się od rzeczywistości.

Po odwrocie spod Chersoniu rosyjska propaganda stara się pocieszyć także ufną część okupowanej ludności. Zarządzany przez Rosję kanał Typical Odesa opublikował przemówienie audio próbujące usprawiedliwić Rosję. Powiedzieli, że są dwie strony winne tej wojny, zarówno Rosja, jak i Ukraina. Wojna jest korzystna dla USA. A Odessa powinna być uważana za południową placówkę Imperium Rosyjskiego opanowaną obecnie przez idiotów. Jednak bez względu na to, jak trudne może to być, muszą zachować tę ideę Rosji w swoich sercach…

Po wszystkich zbrodniach popełnionych przez bolszewików i czekistów na rzecz Rosji, w tym przeciwko dzisiejszej Odessie, takie stanowisko jest mało uzasadnione.


Jak widać, propaganda reżimu Putina aktywnie próbuje nawracać Ukraińców na Rosjan. Ale te kłamstwa mogą wydawać się przekonujące tylko z pozoru, zwłaszcza gdy są rozpowszechniane przez uzbrojonych, okrutnych najeźdźców.

Jeśli chodzi o to, co dzieje się, gdy nie ma już przymusu, możemy to dobrze zobaczyć w Chersoniu, którego mieszkańcy wywiesili ukraińskie flagi, zanim ich wyzwoliciele wkroczyli do miasta.

Centrum Komunikacji Strategicznej i Bezpieczeństwa Informacji

Podziel się z innymi

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

10 − 3 =